MARZEC 2026
31.03.2026r.
Wiosenne bratki przy pamiątkowym kamieniu oznaczają wiosnę w sołectwie Nietków
28.03.2026r.
Święta Wielkanocne coraz bliżej - dzieci już szukały zajączka
26.03.2026r.
Mija rok od przejęcia przez gminę zarządzania Domem Kultury w Nietkowie

Temat zamknięcia naszego Domu Kultury wraca jak bumerang. Mija rok od przyjęcia zarządzania obiektem przez burmistrza i pół roku od wyznaczenia MGOK do prowadzenia działalności kulturalnej w WDK. I co??? Mieszkańcy są zaskoczeni brakiem działań. Mimo deklaracji, że decyzja burmistrza będzie korzystna dla mieszkańców z przykrością trzeba stwierdzić, że tak nie jest. Puste sale, brak regularnych zajęć dla dzieci i młodzieży, brak oferty dla mieszkańców, jakieś sporadyczne zajęcia tematyczne potęgują poczucie stagnacji i beznadziei.
Sytuacja naszego Domu Kultury jest nie do pozazdroszczenia. Nikt w urzędzie nie potrafi logicznie rozliczyć się z wpłat za wynajem obiektu, które miały być przeznaczone na zakup wyposażenia WDK. Fakt jest taki, że żadnego doposażenia WDK pod nowym zarządem gminy nie zakupiono. Nie wykonano wewnątrz żadnych prac naprawczych czy remontowych. Wciąż nie pomalowano sufitów i ścian po zalaniu w lipcu 2024 roku. Odpadający tynk nikomu nie przeszkadza. Obiekt ulega powolnej degradacji. Zlikwidowano nawet monitoring, który zamontowała sołtys H. Kaźmierczak za pieniądze pozyskane od sponsora.
A przecież obiekt jest intensywnie wynajmowany i generuje z tego tytułu dochody. Tyle tylko, że nic z tych dochodów nie zostaje w WDK. Teraz Dom Kultury to zwykły „lokal do wynajęcia”. Po krótkim zrywie znów nie ma w nim zajęć, nie ma zatrudnionego opiekuna WDK - a przecież brak oferty zajęć stoi w sprzeczności z podstawową funkcją tego obiektu. Czy to są te pozytywne zmiany? Z przykrością stwierdzamy, że sytuacja nie uległa poprawie i trudno się cieszyć widząc taką rzeczywistość.
23.03.2026r.
Udany początek wiosny - ODRA pokonała DOZAMET Nowa Sól 3:0
20.03.2026r.
Co jeszcze wymyśli burmistrz? - pytają mieszkańcy
Sytuacja staje się poważna. Zaczęło się od likwidacji placu zabaw w parku, potem było przejęcie zarządzania Domem Kultury przez gminę, kolejny faul to skreślenie przez burmistrza dofinansowania do rewitalizacji parku w Nietkowie i wreszcie to: obcięcie dotacji dla LKS ODRA Nietków na realizację zadania krzewienia kultury fizycznej i sportu w 2026 roku. Komentarze mieszkańców są jednoznaczne. Oto one:„Nie wierzę w to co czytam! Gmina Czerwieńsk znajdźmy jakieś rozwiązanie. Mój syn trenuje w LKS ODRA Nietków już prawie 4 lata, a inne dzieci jeszcze raz tyle albo i więcej... To jest więcej niż Klub, my tworzymy już zgrany zespół wszyscy razem... Dzieci, trenerzy, rodzice... My, jako rodzice, nie wyobrażamy sobie teraz jakichś zmian, a co dopiero nasze dzieci, które są z klubem tak związane…” ~ Karolina S.
„To jest jakiś żart!!!! W drużynie # LKS ODRA Nietków trenują dzieci i młodzież z całej gminy, nie tylko z Nietkowa. Gdzie się one teraz podzieją? Moi synowie trenują w tej drużynie od ponad 10 lat. Co teraz z całym ich trudem, pracą i poświęceniem? Jak Gmina Czerwieńsk chce teraz zadbać o nasze dzieci? Co my teraz mamy im powiedzieć? To jest po prostu śmieszne!” ~ Ewelina M.
„Serio??? Zabierać dzieciom??? Sobie niech odejmą, a dzieci zostawcie w spokoju... Porażka po całości!” ~ Kamila P.
„Dekady rozwoju miejsca, gdzie kiedyś trawa rosła tylko miejscami, a przysłowiowy „wychodek” był zapleczem sanitarnym - gdzie teraz każdy, kto przyjeżdża przeciera oczy ze zdumienia, że są ludzie, którzy SWOIM ŻYCIEM i KOSZTEM potrafili stworzyć dla lokalnej społeczności miejsce, gdzie nasi najmłodsi mogą się rozwijać. Żeby stworzyć takie miejsce nie wystarczy wybudować kolejnego „orlika” - to zaangażowanie i oddanie lokalnej społeczności powoduje, że najmłodsi chcą szukać pasji. Już nie wspominając, że dzięki obecnej pracy działaczy klubu - w województwie Lubuskim wiedzą, gdzie leży nasza Gmina. Jeśli dzieci są przyszłością narodu i zależy nam na ich rozwoju i zdrowiu to Gmina Czerwieńsk oraz Pani Burmistrz - trzeba podjąć działania, nie słowa, żeby to faktycznie udowodnić.” ~ Seweryn K.
„Rodzice i młodzież tworzyli to miejsce wspólnie z Klubem własnymi rękami, ciężką pracą i poświęceniem, żeby mieć gdzie się spotykać. Młodzież kształtuje tutaj swoje nie tylko umiejętności, ale i charakter. Sport, zabawa, nawiązywanie przyjaźni, praca w grupie i dyscyplina to właśnie daje naszej młodzieży czas spędzony na boisku. To nie tylko kopanie piłki, to kształtowanie i pokazywanie młodym jak ciężką pracą osiągać sukcesy, ale i jak przyjmować porażki. To spełnianie ich cząstki marzeń o byciu super piłkarzem. Teraz mamy im powiedzieć, że te marzenia się nie spełnią???? Gmina Czerwieńsk Tak łatwo można je wycenić? Zabrać?” ~ Małgorzata B.
„To miejsce nie powstało dzięki przypadkowi. To efekt lat pracy ludzi, którzy poświęcają swój czas, aby stworzyć coś wyjątkowego dla naszej społeczności. W tym klubie pracują prawdziwi społecznicy - ludzie z pasją i ogromnym sercem. Dzięki nim zawodnicy mają gdzie trenować, rozwijać swoje umiejętności, wyjeżdżać na obozy sportowe, uczyć się współpracy i spędzać czas w świetnej, rodzinnej atmosferze. To nie jest „kolejny obiekt sportowy”. To miejsce, które żyje - dzięki trenerom, zarządowi i wszystkim zaangażowanym osobom, którym po prostu się chce. Wiele gmin mogłoby tylko pozazdrościć takich działaczy i tak funkcjonującego klubu. Tym bardziej trudno zrozumieć decyzje, które ograniczają wsparcie dla sportu, dzieci i młodzieży.” ~ Paweł B.
„Jako rodzic dziecka związanego z LKS Odra Nietków od wielu lat, trudno przejść obojętnie obok informacji o zmniejszeniu dotacji o połowę. Pamiętam te pierwsze dni, pierwsze nieporadne treningi, mecze, gdzie cała drużyna biegła za jedną piłką. Pamiętam obozy, na które sami – jako rodzice – organizowaliśmy noclegi, żeby tylko dzieci mogły trenować. Pamiętam boisko bez odpowiedniego oświetlenia, skromne trybuny i warunki, które dalekie były od ideału. Ale przede wszystkim pamiętam coś ważniejszego – rozwój tych dzieci. Jak w małych chłopcach rodziła się pasja, miłość do sportu. Jak klub stawał się dla nich drugim domem. Jak uczyli się szacunku do trenera, do kolegów, do przeciwnika. Jak przeżywali porażki i jak ogromną radość dawały im zwycięstwa. Byłam na każdym meczu mojego syna. Widziałem łzy szczęścia i łzy smutku. Wzruszenie, dumę i czasem bezsilność. Widziałam, jak z małych chłopców wyrastają na odpowiedzialnych młodych ludzi. Widziałam też ogrom pracy, jaki wkłada zarząd klubu – pracy często niewidocznej, wykonywanej kosztem czasu dla rodziny, prywatnego życia, a czasem pewnie i spokoju w domu. To dzięki nim ten klub istnieje i się rozwija. Dlatego tak trudno zrozumieć decyzję o tak znaczącym ograniczeniu wsparcia. LKS Odra Nietków to wychowanie, integracja, alternatywa dla ekranów i ulicy. To miejsce, które kształtuje charakter młodych ludzi. Odra Nietków to społeczność. To dziesiątki dzieci, rodzin trenerów i ludzi dobrej woli, którzy tworzą coś znacznie większego niż tylko klub sportowy. ~ Dorota R.
„No, to jest jakaś masakra… wciąż mam w sobie pytanie: kto weźmie odpowiedzialność za takie decyzje… LKS ODRA Nietków wpływa realnie na losy tylu dzieci najlepszą profilaktyka, jaką jest sport. Zaczynali od jednej grupy dzieci. Teraz jest ich setka. To pokazuje jakim zaangażowaniem i jakim zaufaniem są darzeni. To po prostu nie może się tak skończyć…” ~ Barbara K.
17.03.2026r.
Krokusy w ogródkach ogłaszają nadejście wiosny
14.03.2026r.
Defibrylator AED dla mieszkańców Nietkowa
Stowarzyszenie Mieszkańców Nietkowa zakupiło defibrylator AED, z którego mogą korzystać wszyscy mieszkańcy naszej miejscowości. AED równo rok temu zostało przekazane strażakom OSP Nietków i zamontowane na zewnątrz remizy obok bramy garażowej. To najlepsze rozwiązanie dla naszych mieszkańców. Jest to miejsce ogólnie dostępne i położone w centralnej części Nietkowa. Szafka zewnętrzna dla defibrylatora AED zapewnienia ochronę i łatwy dostęp do tego urządzenia ratującego życie. Strażacy OSP wybrali model AED, który doskonale sprawdza się w miejscach publicznych, gdzie dostęp do defibrylatora może być kluczowy w nagłych sytuacjach.Z zakupionym defibrylatorem Samaritan PAD 350P, ratowanie życia staje się nie tylko łatwiejsze, ale i bardziej dostępne dla każdego. To przenośne urządzenie, ważące zaledwie nieco ponad 1 kg, łączy w sobie lekkość i mobilność, co sprawia, że można je mieć zawsze pod ręką w sytuacjach kryzysowych. Dzięki intuicyjnemu interfejsowi i jasnym poleceniom głosowym, nawet osoby bez doświadczenia mogą szybko i skutecznie udzielić pomocy. Samaritan PAD 350P wyposażony jest w zaawansowaną technologię, która analizuje rytm serca poszkodowanego, co pozwala na podjęcie najskuteczniejszych działań ratunkowych. Wykorzystanie opatentowanej technologii impulsu SCOPE® Biphasic zapewnia maksymalną efektywność defibrylacji, dostosowując energię do indywidualnych potrzeb pacjenta. Dzięki temu można mieć pewność, że interwencja będzie nie tylko szybka, ale także skuteczna. Ważna też jest możliwość wykorzystania tego defibrylatora u dzieci o wadze poniżej 25 kg (nie wszystkie defibrylatory mają taką funkcję). Odporność na warunki atmosferyczne (klasa IP56) to kolejna kluczowa cecha, która czyni to urządzenie niezawodnym w każdych warunkach. Jego trwała konstrukcja gwarantuje, że defibrylator wytrzyma działanie wilgoci, pyłu i wibracji, co sprawia, że jest idealnym rozwiązaniem do użytku w różnych lokalizacjach - w tym szczególnie w miejscach publicznych.
Samaritan PAD 350P to nie tylko urządzenie, to prawdziwy sprzymierzeniec w walce o życie. Dzięki funkcjom takim jak autotesty, które monitorują gotowość urządzenia, można mieć pewność, że w krytycznych momentach będzie działać bez zarzutu. Jego funkcjonalność, połączona z niskimi kosztami utrzymania i niezawodnością, sprawia, że jest to kluczowy element w każdej społeczności. Z defibrylatorem Samaritan PAD 350P zyskujemy spokój ducha i pewność, że można uratować życie w każdej sytuacji. To urządzenie, które czyni ratowanie życia łatwym, efektywnym i dostępnym dla każdego. Producent daje 7 lat gwarancji na ten sprzęt. Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w pozyskanie AED dla mieszkańców Nietkowa.
11.03.2026r.
Znów płoną trawy i nieużytki - strażacy apelują o zdrowy rozsądek

Wystarczyło zaledwie kilka słonecznych, suchych dni, a strażacy już mają ręce pełne pracy. W trybie alarmowym wzywani są do płonących traw i nieużytków. Nie pomaga tłumaczenie, jak bardzo takie działania szkodzą przyrodzie i jak groźne są dla bezpieczeństwa ludzi. Choć to praktyka zabroniona prawem - wciąż jest stosowana. Strażacy apelują o zdrowy rozsądek.
Wypalanie traw to problem, który każdego roku wraca jak bumerang, dlatego strażacy nie ustają w apelach i ostrzegają - tam, gdzie płoną łąki, może zapalić się również las lub dom. Niekontrolowany i często podsycany wiatrem ogień może łatwo przenieść się na zabudowania czy tereny leśne powodując duże straty. Niejednokrotnie w takich pożarach ludzie tracą dobytek całego życia. Występuje również bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Ogień jest niebezpieczny dla osób postronnych oraz tych, które go wzniecają. Bardzo często wypalane łąki znajdują się przy drogach, wówczas dym może poważnie ograniczać widoczność kierowcom, co stwarza dodatkowe zagrożenie.
Nie jest tajemnicą, że rolnicy wciąż wykorzystują ten łatwy, ale prymitywny i szkodliwy dla środowiska sposób na pozbycie się po zimie chwastów i ich nasion. Wśród wielu panuje też przekonanie, że spalenie trawy spowoduje szybszy i bujniejszy odrost młodej trawy, a tym samym przyniesie korzyści ekonomiczne. Nic bardziej mylnego. Taka wypalona ziemia wyjaławia się i zahamowany zostaje bardzo pożyteczny oraz naturalny rozkład resztek roślinnych. Wypalanie traw, słomy i zarośli to brutalny sposób niszczenia zieleni. Wbrew pozorom, wypalanie nie daje żadnych korzyści, a wręcz przeciwnie, przynosi jedynie szkody.
Ofiarą ognia padają żyjące dziko zwierzęta - jeże, zające czy kuropatwy. Niszczone są miejsca lęgowe ptaków gnieżdżących się na ziemi lub w krzewach. W płomieniach giną również owady, co powoduje zmniejszenie liczby zapylonych kwiatów, a w konsekwencji obniżenie plonów roślin. Za wypalanie traw grozi kara aresztu lub grzywna nawet do 30 tyś. złotych. Mandat nałożony przez policję lub straż pożarną może wynieść do 5000 zł. Rolnikowi, który nie przestrzega zakazu grozi utrata dopłat unijnych. Apelujemy o rozsądek i zaniechanie tych praktyk.
07.03.2026r.
Nowe boisko treningowe ODRY - teraz może być już tylko lepiej
04.03.2026r.
Odbudowa zniszczonej przystani rzecznej w Nietkowie
02.03.2026r.
Obowiązki gminy w mediach społecznościowych

Trafił do nas
ważny fragment stanowiska dotyczącego prowadzenia oficjalnych profili urzędów w
mediach społecznościowych. Jest to temat, który w ostatnich latach nabiera
znaczenia, bo coraz więcej samorządów wykorzystuje portale społecznościowe jako
jedno z głównych narzędzi komunikacji z mieszkańcami. W naszych warunkach oficjalna
strona gminy na Facebooku to Gmina Czerwieńsk.
Kluczowa
informacja jest następująca: sądy administracyjne uznają, że prowadzenie
profilu w mediach społecznościowych przez organ władzy publicznej jest
elementem wykonywania władzy publicznej. To oznacza, że
nie jest to aktywność prywatna, dowolna czy „marketingowa”, ale podlegająca
określonym standardom prawnym. Urzędy, podejmując świadomie obecność w
mediach społecznościowych, informują o realizowanych zadaniach, działaniach
własnych czy zleconych, a także o sprawach dotyczących lokalnej wspólnoty. Tym
samym tworzą przestrzeń debaty publicznej, w której obowiązuje zasada wolności wyrażania opinii.
W jednym z
wyroków Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku z 13 stycznia 2021r. wskazał
bardzo wyraźnie, że oficjalne profile organów są miejscem objętym ochroną
wolności słowa. Oznacza to, że urząd, prowadząc komunikację w takim miejscu,
powinien akceptować zarówno głosy poparcia, jak i głosy krytyczne. Co więcej - nie
może ograniczać obywatelom dostępu do informacji publikowanych na takim
profilu ani pozbawiać możliwości zabierania głosu tylko dlatego, że wypowiedź
jest krytyczna. Zablokowanie
użytkownika za zadanie niewygodnego pytania lub za wyrażenie opinii dotyczącej
spraw publicznych może być traktowane jako: naruszenie konstytucyjnej wolności słowa (art. 54), naruszenie prawa do informacji publicznej (art. 61), forma cenzury, która zniechęca obywateli do udziału w debacie
publicznej.
Jednocześnie
sąd podkreślił, że wolność wyrażania opinii nie ma charakteru absolutnego.
Granicą są m.in. znieważające treści, naruszenia dóbr osobistych lub
bezpodstawne pomówienia. W takich sytuacjach reakcja administrującego profilem
jest uzasadniona. Tak więc prowadząc
swój oficjalny profil (Gmina Czerwieńsk), urząd działa jako organ władzy
publicznej, a nie jako prywatny podmiot, a w związku z tym: podlega zasadzie wolności słowa i prawu do informacji; ma obowiązek tolerować krytykę, o ile mieści się w granicach prawa; nie może stosować blokad jako środka eliminowania niewygodnych komentarzy; może reagować na treści naruszające prawo.
To ważny
kierunek orzeczniczy, który przypomina, że media społecznościowe administracji samorządowej nie są miejscem dowolnej selekcji opinii, nieprofesjonalnych działań, tworzenia
wirtualnej „opinii mieszkańców” za pomocą lewych kont czy prowokowania do hejtu,
lecz częścią jawności życia publicznego. Decydując się na komunikację z
mieszkańcami na portalach społecznościowych organ wykonawczy gminy musi
uwzględniać powyższe zapisy. Liczymy, że tak właśnie będzie kiedyś w Gminie
Czerwieńsk.